Dla kogo są ogrody działkowe?
Jak co roku, wraz z sezonem jesienno-zimowym na łamach regionalnych mediów pojawia się problem z bezdomnymi kotami. Problem ten dotyka także ogrody działkowe. Bezdomne oraz wolno żyjące koty często samoistnie osiedlają się na działkach w rodzinnych ogrodach działkowych i przysparzają tym ogrom problemów.
Jedni skarżą się na okropny zapach i szkody, jakie czynią w uprawach oraz szkodliwość ich odchodów, drudzy – dokarmiając „zabiedzone dzikie kotki” sprawiają, że kolonia w sposób nieokiełznany rozrasta się sprawiając, że ogród zamienia się w przytułek kotów. Wzajemne oskarżenia i konflikty, jakie wywołuje problem kotów w ROD trafiają do zarządu ROD. Nie podjęliśmy jeszcze w żadnym przypadku zastosowania sankcji karnych z tego tytułu wobec członków ogrodu. Dostrzegamy jednak problematykę kotów w ROD, Stosownym w tym zakresie wydaje się podjęcie działań edukacyjnych oraz informacyjnych. W ogrodzie działkowym, jak w każdej wspólnocie obowiązują bowiem ścisłe zasady tego, co jest dozwolone oraz zakazane, a które wskazują przepisy Regulaminu ROD.
Komu mają służyć ogrody?
Zgodnie z ustawą z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, z założenia są one miejscem zaspokajania potrzeb wypoczynkowych i rekreacyjnych oraz prowadzenia na własne potrzeby działkowców upraw ogrodniczych (art. 3 pkt 1, art. 4 ustawy o ROD). Cele rodzinnych ogrodów działkowych zostały w ustawie ujęte szeroko i obejmują również ochronę środowiska i przyrody (pkt 7) oraz kształtowanie zdrowego otoczenia człowieka (pkt 9). Zadania te – w odniesieniu do ogrodów prowadzonych przez PZD – realizuje Związek. PZD realizując zapisy ustawy ma stworzyć działkowcom takie warunki do korzystania z działek, by zapewnić realizację podstawowych funkcji ROD. Jedną z form zapewniającą ich realizację jest przyjęcie w regulaminie ROD takich reguł funkcjonowania ogrodu, by cele te można było wykonać.
W ogrodzie nie panuje bezprawie
Regulamin ROD, który zgodnie z art. 14 ust. 2 ustawy o ROD obowiązuje wszystkich na terenie ogrodu, opracowany jest z jednej strony z poszanowaniem powszechnie obowiązujących przepisów prawa, z drugiej zaś – właśnie z uwagi na konieczność wyważenia potrzeb wypoczynkowych, rekreacyjnych i uprawowo-ogrodniczych wszystkich działkowców oraz ich rodzin – zawiera szereg ograniczeń zarówno dotyczących zagospodarowania działek, jak i zachowania oraz postępowania w ogrodach, tj. m.in. niezakłócania spokoju, zakazu wjazdu pojazdami mechanicznymi na teren ROD, zakazu spalania.
Regulamin ROD zawiera też przepisy, które wprowadzają znaczne ograniczenia dla przebywania oraz chowu zwierząt na terenie ROD (m.in. § 58, § 68 pkt 10 Regulaminu ROD). Wprowadzenie takich ograniczeń – co jednak ma swoje ustawowe usprawiedliwienie – nie uchybia powszechnie obowiązującym przepisom prawa, w szczególności ustawy o ochronie zwierząt. Zwierzęta wolno żyjące (w tym koty, lisy, dziki, bobry), które z definicji ustawowej są zwierzętami żyjącymi w warunkach niezależnych od człowieka (art. 4 pkt 21ustawy o ochronie zwierząt) często przedostają się na teren ogrodów. Nie oznacza to jednak, by – w świetle funkcji rodzinnych ogrodów działkowych – uzasadnione i dopuszczalne było celowe wabienie tych zwierząt pokarmem i oczekiwania od społeczności działkowej tolerowania stałego przebywania tych zwierząt na terenie rod , nawet w sytuacji wyrządzania przez nie szkód.
Dokarmianie kotów bez ich sterylizacji, leczenia i szukania rozwiązań co można z nimi zrobić , nie jest żadnym rozwiązaniem, a jedynie piętrzy problemy. Dlaczego? Dokarmianie wolno żyjących kotów w ROD powoduje ich sztuczną koncentrację na terenie ROD co w sposób oczywisty prowadzi do naruszania przepisów ustawy o ROD i zdecydowanie uchybia celom rodzinnych ogrodów działkowych. Zwierzęta zanieczyszczają swoimi odchodami uprawy na działkach, poszukują w altanach lub w innych pomieszczeniach na terenie ogrodu miejsca do przebywania i rozmnażania się. Istotne jest, że zanieczyszczenie upraw ogrodowych naraża działkowców zarówno na ryzyko chorób, utratę zdrowia -jak i straty materialne (działkowcy ponoszą koszty zasiewu i pielęgnacji roślin uprawnych, finalnie zaś nie mogą z nich korzystać lub korzystają w ograniczonym zakresie). Stwarzają także zagrożenie, bowiem na działkach bardzo często przebywają dzieci, które narażone są na poważne konsekwencje zdrowotne po bezpośrednim spożyciu zerwanych na działce owoców; trudno zatem mówić o możliwości kształtowania zdrowego otoczenia człowieka w ROD (art. 3 pkt 9 ustawy o ROD).
Kat i ofiara
Tymczasem wszelkie działania informujące o zakazie hodowli zwierząt w ROD i obowiązujących na terenie ogrodu przepisach prawnych traktowane są jako atak na „biedne zwierzątka”. Z art. 21 ustawy o ochronie zwierząt, który stanowi, że zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu, nie można wywodzić normy nakładającej na każdego obywatela czy instytucję nakierowywania swojej aktywności wyłącznie lub przede wszystkim na zaspokajanie potrzeb zwierząt wolno żyjących – marginalizując przy tym wszelkie dobra człowieka, takie jak życie, zdrowie, prawo do wypoczynku. Tak się jednak dzieje. A ofiarą tej retoryki stają się ogrody działkowe i działkowcy.
O ile dokarmianie na terenie ROD wolno żyjących kotów w okresie jesienno-zimowym może być dopuszczalne incydentalnie, czy też wynikać z sytuacji w konkretnym ROD, to z pewnością nie może być to metoda rozwiązywania problemów z dzikimi kotami. A już na pewno nie może być mowy o zezwalanie na dokarmianie kotów w okresie sezonu działkowego.
Poszanowanie praw zwierząt wolno żyjących nie może odbywać się kosztem zdrowia działkowców oraz naruszania ich interesu prawnego. W szczególności, że dokarmianie wolno żyjących kotów można zorganizować w innym miejscu, oddalonym od skupiska ludzi. To nie na PZD, ani nie na Zarządach ROD nałożony jest obowiązek opieki nad zwierzętami
Obowiązki gmin
Zapewnienie wolno żyjącym kotom opieki, w tym ich dokarmianie należy do obowiązków gminy. Samorządy znakomicie wywiązują się ze swoich obowiązków i działkowcy nie powinni mieć problemów z kotami na ogrodach ani też zatargów z wielbicielami niekontrolowanego ich dokarmiania, wbrew obowiązującym w ROD przepisom. Warto, by zwolennicy dokarmiania zainteresowali się systemem opieki nad zwierzętami w gminie wydaje się, że wystarczy być aktywnym wolontariuszem w schronisku lub w którejś z organizacji charytatywnej albo dać parę złotych na karmę, by problem zniknął jak za dotknięciem magicznej różdżki.
Niekiedy rozwiązań szukają także sami mieszkańcy miast. Tak jest w Krakowie, gdzie mieszkańcy wzięli sprawy we własne ręce i przygotowali obywatelski projekt pt. „Zadbajmy o bezdomne koty”. Dzięki wsparciu Krakowian w przyszłym roku na krakowskich podwórkach stanie około 350 budek przeznaczonych dla wolno żyjących kotów. Nie ma żadnych podstaw, by obowiązki i – co ważniejsze – skutki wynikające z realizacji obowiązku dbania o dziko żyjące zwierzęta przerzucać na działkowców.
Podejmując problem dokarmiania w ROD kotów wolno żyjących należy także mieć również na uwadze, że rodzinne ogrody działkowe mają na celu ochronę przyrody i środowiska (art. 3 pkt 7 i art. 46 pkt 5 ustawy o ROD, określający zadania stowarzyszenia ogrodowego) – bez preferencji dla jednego gatunku, np. kotów. Nęcenie tych zwierząt stałym pokarmem na teren ROD zagraża przede wszystkim ptakom, których znaczny ubytek w środowisku przekłada się z kolei na nadmiar owadów. Działkowcy nie są wrogami zwierząt czy dzikich kotów, jednak ogrody działkowe nie zostały przewidziane jako miejsce ich swobodnej hodowli i rozrodu, dlatego podejmując jakiekolwiek działanie przygarniania i opieki nad kotami należy brać pod uwagę nie tylko dobre chęci, ale także przepisy prawne.
Jeśli problem wydał się Państwu ważny prosimy o listy w sprawie. Opublikujemy je na stronie. W zakładce „Kontakt” jest miejsce na korespondencję do nas.